Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Roma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Roma. Pokaż wszystkie posty


Przepis na zupę pasta e fagioli narodził się w rzymskich lokalach i jako danie tanie i pożywne szybko stało się popularne wśród chłopów i robotników. Dziś istnieje wiele wersji zupy fasolowej i co najmniej kilka regionów uważa ją za swoją specjalność. Pasta e fagioli to zupa gęsta, rozgrzewająca i sycąca, idealna na jesienno-zimowe obiady. 

Składniki:

-250g fasoli (1 puszka) - najodpowiedniejsza to fasola Borlotti, głównie ze względu na jej walory dekoracyjne. Ja użyłam fasoli pinto, ale równie dobrze można wykorzystać białą czy czerwoną fasolę
-100g makaronu - wybieramy drobny makaron, np. "kolanka" czy małe "muszelki". Ja użyłam makaronu o nazwie "koraliki"
-200g passaty pomidorowej
-1 łodyga selera naciowego, drobno posiekanego
-1 mała cebula, posiekana
-1 marchewka, drobno posiekana
-40g boczku, pokrojonego w kostkę
-świeże oregano
-oliwa z oliwek
-sól i pieprz

Podsmażamy przez kilka minut boczek i cebulę na niewielkiej ilości oleju, w garnku o grubym dnie, uważając aby cebula nie zrobiła się brązowa. Dodajemy passatę pomidorową, selera, marchewkę i garść posiekanego oregano. Doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy. Dodajemy odcedzoną i opłukaną fasolę, zalewamy wszystko ok. 200ml wody. Gotujemy na wolnym ogniu 30 minut, aż całość zmięknie. W międzyczasie gotujemy makaron, odcedzamy i dodajemy do zupy pod koniec gotowania. Konsystencja powinna być bardzo gęsta. Podajemy udekorowane gałązkami oregano. Buon appetito!




Spaghetti alla carbonara to typowe danie kuchni Lacjum, a w szczególności Rzymu. To danie z makaronu, które jest znane na całym świecie, jednak mało kto poza Włochami przygotowuje jego tradycyjną wersję. W polskich restauracjach często spotykamy wersję ze śmietaną czy nawet z szynką. Tymczasem klasyczne połączenie żółtek z serem daje wystarczająco kremowy sos, który nie wymaga obciążania go śmietaną. 

Istnieją różne teorie co do narodzin tej potrawy. Jedną z nich jest hipoteza amerykańska. W czasie II wojny światowej, żołnierze amerykańscy stacjonujący we Włoszech zajadali się daniem, które powstało z połączenia składników stanowiących bazę zaopatrzenia spożywczego armii - bekonem, jajkami i makaronem zapożyczonym od Włochów. To zainspirowało rzymskich szefów kuchni do stworzenia własnego przepisu, który znamy dziś jako pasta alla carbonara. Argumentem na poparcie tej hipotezy jest fakt, że carbonara nie pojawia się w znanych przedwojennych książkach kucharskich a pierwsze wzmianki pojawiają się po wyzwoleniu Rzymu w 1944.

Inna hipoteza przypisuje stworzenie tego dania Karbonariuszom (z włoskiego carbonari, do których nawiązuje nazwa sosu), czyli członkom stowarzyszenia rewolucyjnego założonego w XIX wieku. Bez względu na to kto był faktycznym twórcą przepisu, włoscy rewolucjoniści czy amerykańscy żołnierze, spaghetti alla carbonara jest jednym z najbardziej znanych dań kuchni włoskiej.

Spaghetti to typ maraonu, który najlepiej sprawdza się z sosem alla carbonara. Możemy wykorzystać również inne rodzaje długiego makaronu, np. linguine. 

Tradycyjnie mięsem używanym do tego dania jest guanciale - dojrzewające mięso z polików wieprzowych przypominające boczek ale bardziej intensywne w smaku. Jeśli nie ma dostępu do guanciale, używa się pancetty, która bardziej przypomina nasz boczek. 

W polskich sklepach nie spotkałam się jeszcze z guanciale, natomiast możemy trafić na pancettę. Dużo łatwiej jednak będzie nam przygotować danie z zamiennikiem w postaci polskiego boczku.



Składniki (2 porcje):
-200g makaronu spaghetti,
-80g boczku pokrojonego w kostkę
-50g sera pecorino lub parmezanu w kawałku, startego na tarce o drobnych oczkach,
-1 jajko + 2 żółtka,
-świeżo mielony czarny pieprz.

Gotujemy makaron al dente (nie musimy używać soli, ponieważ boczek i pecorino są dość słone). W międzyczasie wrzucamy boczek na suchą patelnię i podsmażamy do momentu, kiedu będzie chrupiący, zdejmujemy z ognia.

Do miski wbijamy żółtka i jajko i roztrzepujemy trzepaczką. Dodajemy pecorino (zostawiamy odrobinę do posypania na wierzchu) i świeżo zmielony czarny pieprz, mieszamy do uzyskania kremowej konsystencji.

Boczek dodajemy do sosu jajecznego. Ugotowany makaron odcedzamy (nie przelewamy zimną wodą!) i gorący wrzucamy do miski z sosem. Mieszamy dokładnie do połączenia składników. Nie podgrzewamy na patelni. Podajemy zaraz po przygotowaniu. Buon appetito!









Klasyk kuchni rzymskiej a zarazem najprostszy makaron, jaki możemy sobie wyobrazić. Cacio e pepe, czyli ser i pieprz, to danie które przygotujemy w 15 minut. Proste i szybkie nie oznacza jednak nudne. Lekko słonawy i pikantny posmak zawdzięcza owczemu serowi dojrzewającemu pecorino, z którego uzyskujemy kremowy sos.

Składniki (na 2 porcje):
-100g sera pecorino (pecorino sprawdzi się najlepiej ze swoim wyrazistym smakiem, ewentualnie zastępujemy innym serem dojrzewającym),
-200g makaronu spaghetti,
-świeżo mielony czarny pieprz,
-szczypta soli

Zagotowujemy makaron (wodę solimy delikatnie, ponieważ sam pecorino jest wystarczająco słony). W międzyczasie ścieramy ser na tarce o dość drobnych oczkach. Zostawiamy odrobinę do starcia tuż przed podaniem. Przesypujemy do miseczki. Nabieramy po łyżce wody, w której gotuje się makaron i zalewamy ser. Mieszamy energicznie  trzepaczką do jajek do uzyskania kremowej konsystencji. Dodajemy sporo świeżo zmielonego pieprzu. 

Odcedzamy makaron i gorący wsypujemy do miski z sosem serowym (nie przelewamy go zimną wodą). Mieszamy. Jeśli pozostanie nam na dnie sporo sera dodajemy jeszcze trochę wody, natomiast jeśli pozostanie nam na dnie woda, dodajemy jeszcze odrobinę sera. 

Wykładamy spaghetti na talerz i wylewamy na wierzch pozostały w misce sos. Na wierzch ścieramy pozostały pecorino. Podajemy niezwłocznie po przygotowaniu. Buon appetito!







Saltimbocca alla romana to jedno ze sztandarowych dań kuchni rzymskiej. Nazwa oznacza w dosłownym tłumaczeniu "wskocz do buzi" i nawiązuje zarówno do formy serwowania tego dania (mniejsze kawałki sprawdzą się doskonale jako finger food na przyjęciach) jak i do smaku: jest tak pyszny że mięso od razu kończy w naszej buzi :)

Danie jest błyskawiczne w przygotowaniu i powinno być serwowane zaraz usmażeniu. Dlatego jeśli chcemy je podać na obiad, smażenie pozostawiamy na sam koniec.

Składniki (na 8 kotlecików):
-4 kotlety cielęce,
-4 plasterki prosciutto crudo (np. szynka parmeńska),
-8 dużych listków szałwii,
-lampka białego wina,
-50g masła,
-sól i pieprz.

Mięso rozbijamy tłuczkiem na cieniutkie kotlety. Na każdym kotlecie rozkładamy po plasterku szynki oraz po dwa listki szałwii. Ostrożnie przekłuwamy szałwię w dwóch miejscach wykałaczką (uważamy, żeby nie rozerwać listka). Każdy kotlet przekrajamy w poprzek na dwa mniejsze.




Rozgrzewamy na patelni masło. Wykładamy na patelni kotlety i smażymy ok. 2 min z każdej strony aż się delikatnie zarumienią. Dolewamy białego wina i dusimy ok. 5 minut. Na koniec smażenia przyprawiamy mięso solą i pieprzem. Podajemy od razu polane sosem uzyskanym z wina i masła. Serwujemy z pieczywem lub pieczonymi ziemniakami.








Powiedzenie "Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu" ma w sobie wiele prawdy. Rzym to miasto które zawsze fascynowało i przyciągało do siebie przybyszów z całego świata. Znajdziemy tu zarówno wąskie uliczki z praniem wiszącym nad naszymi głowami jak i pełne splendoru place zachwycające architekturą największych mistrzów. Przechadzając się ulicami Wiecznego Miasta udajemy się w prawdziwą podróż w czasie, przez wszystkie epoki w dziejach ludzkości: starożytność w Forum Romanum czy Koloseum, renesansowe wille czy Tempietto, barokowy Il Gesu czy klasycystyczny Altare della Patria.



O ile na ulicach, w muzeach i kościołach oraz butikach Rzymu dostrzegamy elegancję i bogactwo, to w rzymskiej kuchni króluje raczej prostota, która wywodzi się z tradycyjnej kuchni niższych warstw społecznym Imperium Rzymskiego czy późniejszego Rzymu.


Kuchnię rzymską charakteryzuje prostota ale też jakość. Wykorzystuje się niewielką ilość składników, zarówno lokalnych jak i tych sprowadzanych z pobliskich prowincji: oliwy z Viterbo, serów i wędlin z Abruzzo, spaghetti z Amatrice. 

Podobnie jak w przypadku wielu innych kuchni, najbardziej znane przysmaki rzymskie wywodzą się z tradycji wiejskiej.  Dlatego też dania powinny być bogate zarówno w smaku, jak i w ilości. Serwowanymi porcjami mieli najeść się ciężko pracujący chłopi. 

Dania na bazie mięs często wykorzystują podroby: flaki, nerki, serce, wątrobę, śledzionę, grasicę, mózgi, język czy ogon. Lepsze kawałki mięs zwykle trafiały do zamożnych domów, podczas gdy większość ludności żywiła się tzw. "piątą ćwiartką": podrobami pozostałymi po sprzedaży czterech ćwiartek mięsa wieprzowego czy wołowego.

Najczęściej wykorzystywane w kuchni włoskiej warzywa to ciecierzyca, karczochy, brokuły, cykoria, fasola, bób. Oprócz tego spożywa się zboża, pecorino romano, ricottę, dorsza, sardele.

Sztandarowe dania kuchni rzymskiej to:
-spaghetti alla carbonara (z jajkami, guanciale lub pancettą oraz pecorino),
-spaghetti all'amatriciana (z guanciale, pecorino i sosem pomidorowym),
-spaghetti cacio e pepe (z pecorino i pieprzem),
-flaki aromatyzowane miętą z dodatkiem pecorino, 
-saltimbocca alla romana (kotleciki cielęce z szynką parmeńską i szałwią duszone w białym winie i maśle),
-zupa z dorsza,
-ogon alla vaccinara (z warzywami, smażony ze smalcem),
-karczochy pieczone z pietruszką i miętą.

Na deser:
-grattachecca (skrobany na świeżo lód z syropami smakowymi i owocami),
-pączki, 
-tarta z ricottą i wiśniami.

W nadchodzących dniach na blogu ukaże się seria postów z klasycznymi przepisami kuchni rzymskiej. Szukajcie tagów Italia mi piace oraz Roma.

Buon appetito!